Jerozolima-moja podróż

23 wrz Jerozolima-moja podróż

Byliśmy dzisiaj na Wzgórzu Swiątynnym. To jest święte miejsce dla Muzumanów i Zydów. Przed wejściem bardzo szczegółowa kontrola plecaków. Stojąc w kolejce już przed bramkami, zorientowałam się, że nie mam paszportu, ale wojskowy nie sprawdził go. Nie wolno wejść, mając w plecaku biblię. Jest tu bardzo dużo wojska. Są święta, bardzo dużo ludzi, w związku z tym już dwa razy napotykamy na barierki z wojskiem-nie wolno wejść, tylko wyjść. Myślę, że nie przez przypadek spotkaliśmy małą grupę chrześcijan z Korei i wierzącą przewodniczkę, ktora opowiadała o tej górze w zupełnie wyjątkowy sposób. Ona oczekuje powrotu Jezusa.  A to miejsce jest naprawdę szczególne. Na koniec zostaliśmy pobłogosławieni przez Koreańczyków i niesamowitą przewodniczkę.

Jerozolima to niesamowite miasto, podzielone na cztery częśći: chrześcijańską, muzumańską, izraelską i armeńską. Idąc wąskimi uliczkami zawsze przekraczasz jakąś granicę. Ale ciekawostka: Bazylika Grobu Pańskiego, nie mogły się tu pogodzić cztery różne wyznania religijne, kto ma mieć klucze tak ważnego miejsca. W końcu problem został rozwiązany, klucze ma Muzumanin. To on otwiera i zamyka bazylikę.